- Że jutro nie zjawi się
Typy |Furdyna Pracownia Witrażu |literatura po angielsku

„— Że jutro nie zjawi się pan u mnie z żądaniem wydania mu przepustki na księżyc... Uprzedzam pana, że nie znam tam nikogo...
— Flesselles! Flesselles! — rozległ się naraz czyjś przygłuszony i mrukliwy głos za plecami starszego Zgromadzenia Kupców. — Jeżeli będziesz miał nadal dwie twarze jedną uśmiechającą się do arystokratów, a drugą — mizdrzącą się do ludu, obawiam się, że pewnego dnia będziesz musiał sam dla siebie wypisać przepustkę tam, skąd się nie wraca...
Burmistrz odwrócił się przerażony.
— Któż to w ten sposób przemawia — zapytał.
— Ja... Marat!
— Marat Ten filozof, ten lekarz! — zawołał Billot.
— Tak... ten sam! — odpowiedział nieznajomy.
— O, Marat! Filozof i lekarz! — odezwał się burmistrz. — Podjął się pan przecież uzdrawiać wariatów... Miałby pan, panie doktorze, wcale niezłą praktykę w obecnych czasach...
— Panie de Flesselles — odparł posępnie Marat — ten dzielny obywatel zwrócił się do pana o przepustkę do pana de Launaya. Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że czeka na nią nie tylko on, ale i trzy tysiące ludzi na placu.
— Słusznie. Za chwilę będzie ją miał.
Flesselles podszedł do stołu, przyłożył rękę do czoła, drugą ujął pióro i szybko skreślił parę słów.
— Proszę, oto pańska przepustka — powiedział, podając Billotowi kartkę papieru.“(12)



Tapety ścienne |hotele kotlina kłodzka |hotele spa w górach