Sok Noni |Katalog |Cennik usług budowlanych
„Panna nie mogłaby na to odpowiedzieć. Wszystko, co wiedziała, to — że gdy weszła dziś rano tu do pokoju, nie było w nim pana Fleminga.
Adwokat pyta — Czy wie pani, co on przewinił
— Nie, skądby! Czy on coś przewinił
— Ja o tem nic nie wiem. Zapłacił swój rachunek i opuścił sanatorjum. Gdzie on jest Czy miał z panią jakiś zatarg i poszedł na halę Daniela
— Nigdy nie mieliśmy z sobą zatargów, — odpowiedziała krótko. — Iz pewnością niema go u Daniela.
— Proszę nic brać za złe mego żartu, — mówi nagle adwokat Robertsen, — myślałem ot — mały supełek na nici.
— I supełków między nami nie było. Wcaleśmy się tak dobrze nie znali, rozmawiaUśmy tylko z sobą niekiedy, przy sposobności.
— Bardzo jestem nieszczęśliwy z powodu tego zajścia, —objaśnia adwokat. — 0 ile tylko nie wyszedł sobie na spacer i nie powróci zaraz. Miejscowość, jak ta tutaj, cierpi zpowodu każdego naruszenia porządku, dostaje się to do gazet i do ust ludzkich, zyskamy mniej dobrą renomę.
— Tak.
— Nieprawdaż, panno dEspard, pani to rozumie
— Owszem. Byłam zupełnie tego samego zdania, dlatego też siedziałam tu przy zamkniętych drzwiach, dopóki pan nie przyszedł.
Adwokat obrzuca ją wzrokiem. Ano, stać w bezpośredniej zmowie z tą panią też nie mógł, rzekł przeto — Nie jest to nieprawdopodobne, że sołtys przyjdzie tu i przesłucha panią. Może to pani tymczasem traktować lekko. Zresztą może. też pan Fleming wróci, dobry to znak, że jego bagaż pozostał.“(14)
Informacje dla narciarzy |Uszkodzenie prezerwatywy |film
„Panna nie mogłaby na to odpowiedzieć. Wszystko, co wiedziała, to — że gdy weszła dziś rano tu do pokoju, nie było w nim pana Fleminga.
Adwokat pyta — Czy wie pani, co on przewinił
— Nie, skądby! Czy on coś przewinił
— Ja o tem nic nie wiem. Zapłacił swój rachunek i opuścił sanatorjum. Gdzie on jest Czy miał z panią jakiś zatarg i poszedł na halę Daniela
— Nigdy nie mieliśmy z sobą zatargów, — odpowiedziała krótko. — Iz pewnością niema go u Daniela.
— Proszę nic brać za złe mego żartu, — mówi nagle adwokat Robertsen, — myślałem ot — mały supełek na nici.
— I supełków między nami nie było. Wcaleśmy się tak dobrze nie znali, rozmawiaUśmy tylko z sobą niekiedy, przy sposobności.
— Bardzo jestem nieszczęśliwy z powodu tego zajścia, —objaśnia adwokat. — 0 ile tylko nie wyszedł sobie na spacer i nie powróci zaraz. Miejscowość, jak ta tutaj, cierpi zpowodu każdego naruszenia porządku, dostaje się to do gazet i do ust ludzkich, zyskamy mniej dobrą renomę.
— Tak.
— Nieprawdaż, panno dEspard, pani to rozumie
— Owszem. Byłam zupełnie tego samego zdania, dlatego też siedziałam tu przy zamkniętych drzwiach, dopóki pan nie przyszedł.
Adwokat obrzuca ją wzrokiem. Ano, stać w bezpośredniej zmowie z tą panią też nie mógł, rzekł przeto — Nie jest to nieprawdopodobne, że sołtys przyjdzie tu i przesłucha panią. Może to pani tymczasem traktować lekko. Zresztą może. też pan Fleming wróci, dobry to znak, że jego bagaż pozostał.“(14)
Informacje dla narciarzy |Uszkodzenie prezerwatywy |film