Tapety |pozycjonowanie Szczecin |Katalog
„Tu samochód przystanął, a major, zginając i prostując niezgrabnie kolana, wyskoczył. — Proszę cię, nie wyskakuj, zaczekaj na mnie w aucie! — powiedział do kuzynka. Po prawej stronie, tuż przed nim, biegł dość wysoki nasyp kolejowy, gliniasty, a cały porosły kępkami mlecza i wysoką byliną o białych baldaszkach kwiecia niezwykle misternego i koronki przypominającego. Stąpając po nich bokiem i coraz to obsuwając się, wgramolił się major na nasyp. Szyny kolejowe, połyskując gdzieniegdzie błękitem, uciekały w dal, aż się urywały naraz, widocznie przed pochyłością w terenie, na kępinie obsadzonej krzewami.. I wtem nad tą kępiną ukazał się zrazu kłąb czarnobiałego dymu, a następnie wyłoniła lokomotywa wraz z niewielkim zestawem wagonów pasażerskich. Z odległości tych kilku kilometrów wyglądały niczym nieszkodliwy wyrób zabawkarza, coś — jak miniaturowy model pociągu. Nawet huk parowozu, dolatując z oddali, przypominał dziecinną świstawkę. Major odsunął na przegubie ręki rękaw i spojrzał na zegarek — W sam raz zdążyliśmy! — rzekł. Stał na progu kolejowym, z boku błyszczących a zapuszczonych szyn.
Puszkarz Jacyna trochę się zaniepokoił. — Panie majorze — zakrzyczał. — Kurier nadchodzi!“(5)
Zakłady Bukmacherskie |sklep bielizna |podręczniki obcojęzyczne
„Tu samochód przystanął, a major, zginając i prostując niezgrabnie kolana, wyskoczył. — Proszę cię, nie wyskakuj, zaczekaj na mnie w aucie! — powiedział do kuzynka. Po prawej stronie, tuż przed nim, biegł dość wysoki nasyp kolejowy, gliniasty, a cały porosły kępkami mlecza i wysoką byliną o białych baldaszkach kwiecia niezwykle misternego i koronki przypominającego. Stąpając po nich bokiem i coraz to obsuwając się, wgramolił się major na nasyp. Szyny kolejowe, połyskując gdzieniegdzie błękitem, uciekały w dal, aż się urywały naraz, widocznie przed pochyłością w terenie, na kępinie obsadzonej krzewami.. I wtem nad tą kępiną ukazał się zrazu kłąb czarnobiałego dymu, a następnie wyłoniła lokomotywa wraz z niewielkim zestawem wagonów pasażerskich. Z odległości tych kilku kilometrów wyglądały niczym nieszkodliwy wyrób zabawkarza, coś — jak miniaturowy model pociągu. Nawet huk parowozu, dolatując z oddali, przypominał dziecinną świstawkę. Major odsunął na przegubie ręki rękaw i spojrzał na zegarek — W sam raz zdążyliśmy! — rzekł. Stał na progu kolejowym, z boku błyszczących a zapuszczonych szyn.
Puszkarz Jacyna trochę się zaniepokoił. — Panie majorze — zakrzyczał. — Kurier nadchodzi!“(5)
Zakłady Bukmacherskie |sklep bielizna |podręczniki obcojęzyczne